Pozew względem wydawcy „Newsweeka”.

Oświadczenie.

W związku z kłamliwą publikacją tygodnika „Newsweek”, szkalującą Solidarną Polskę i reprezentujących ją polityków, zdecydowaliśmy się wystąpić przeciw wydawcy gazety, niemiecko-szwajcarskiemu wydawnictwu Ringier Axel Springer, z pozwem i żądaniem wypłaty zadośćuczynienia w wysokości 100 tysięcy złotych na rzecz Fundacji im. Brata Alberta, zajmującej się pomocą osobom niepełnosprawnym.

Publikacja tygodnika „Newsweek”, świadomie pomija informacje przekazane przez Solidarną Polskę dziennikarzom tygodnika, składa się z manipulacji, pomówień i insynuacji.

Po pierwsze kłamstwem jest, że Solidarna Polska i jej politycy mają jakikolwiek związek z „międzynarodowym skandalem” związanym z wydatkowaniem pieniędzy europejskiej partii MELD. Wbrew insynuacjom „Newsweeka” OLAF zakwestionował wyłącznie wydatki duńskiego europosła M. Messerschmidta i to z okresu, gdy europosłów Solidarnej Polski nie było już w Parlamencie Europejskim i nie należeli już do MELD. Dlatego wiązanie Solidarnej Polski z tą sprawa to oczywista manipulacja.

Po drugie kłamstwem jest, że MELD przeznaczył środki tylko na konferencję klimatyczną. Dysponujemy dokumentem dowodzącym, że konferencja miała znacznie szerszy zakres tematyczny i obejmowała reformę Polski, UE oraz pakiet klimatyczno-energetyczny. Dlatego wszystkie wątki obecne na krakowskiej konferencji były zgodne z zatwierdzonym przez MELD programem. „Newsweek” doskonale to wiedział, bo otrzymał od nas potwierdzający to dokument i świadomie go pominął, co jest kolejnym dowodem oczywistej manipulacji.

Zresztą tematy klimatyczno-energetyczne także były poruszane. O negatywnych skutkach polityki klimatycznej mówili w swoich wystąpieniach prelegenci, m.in. szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, europoseł Jacek Kurski, poseł Beata Kempa, ponadto kwestie dotyczące tzw. paktu klimatycznego były szeroko prezentowane w materiałach filmowych, na planszach i w ulotkach.

Po trzecie kłamstwem jest, że z organizacją i finansowaniem konferencji w Krakowie wiążą się jakiekolwiek nieprawidłowości. Projekt konferencji, podobnie jak kilkanaście utrzymywanych w podobnej formule spotkań w całej Polsce, został wcześniej zatwierdzony przez MELD i zrealizowany zgodnie z założeniami, o czym świadczy pozytywny wynik zleconego przez Parlament Europejski audytu. Rzetelność i uczciwość wydatków, a także wykorzystanie ich zgodnie z przeznaczeniem potwierdziła w audycie renomowana międzynarodowa firma audytorska Ernst & Young. Na marginesie w rzeczywistości zorganizowaliśmy znacznie więcej spotkań nt. polityki klimatycznej – było ich kilkadziesiąt, więc wielokrotnie przekroczyliśmy zaaprobowaną przez MELD minimalną ich liczbę.

Po czwarte kłamstwem jest, że finansowanie Solidarnej Polski budziło jakiekolwiek wątpliwości Państwowej Komisji Wyborczej. PKW kontrolująca doroczne sprawozdania finansowe partii, nigdy nie zgłaszała wobec nich zastrzeżeń. Dysponowała przy tym pełną dokumentacją, a także imienną listą darczyńców wraz z kwotami, które przekazywali na rzecz Solidarnej Polski. Byli wśród nich politycy Solidarnej Polski i ich rodziny, którzy przeznaczali własne pieniądze na finansowanie partii reprezentującej bliskie im wartości. Działo się tak, ponieważ Solidarna Polska nigdy nie korzystała z dotacji budżetowych ani wsparcia podejrzanych biznesmenów i lobbystów „spotykających się na cmentarzach i stacjach benzynowych”, jak to bywało w przypadku innych partii.

Z powyższych powodów zdecydowaliśmy się wystąpić na drogę sądową.

Jacek Włosowicz